Po dwutygodniowej przerwie w rozgrywkach, spowodowanej odwołaniem meczy w miniony weekend z powodu złych warunków atmosferycznych nasi piłkarze w ramach 9 kolejki IV ligi małopolskiej podejmowali na własnym stadionie dotychczasowego wicelidera Barciczankę Barcice. Zespół gości, który w poprzednim sezonie zakończył rozgrywki na 2 miejscu oraz obecna pozycja w tym sezonie świadczy, że nadal jest mocnym zespołem i posiada aspiracje do zajęcia wysokiego miejsca w rundzie jesiennej. Piłkarze Glinika, którzy w rundzie jesiennej również zajmują wysokie miejsce w tabeli a swoją ambitna grą i zaangażowaniem po raz kolejny chcieli udowodnić, że nie boją się drużyn zajmujących wyższe lokaty w tabeli. Mecz zapowiadał się bardzo interesująco.
GKS GLINIK GORLICE - LKS BARCICZANKA BARCICE
2:1
(0:1)
13' - Krzysztof Tarasek
73' - Artur Walczyk
90' - Krystian Baran
Widzów 200
żółte kartki :
Rafał Gadzina,Roman Mykhailyshyn, Marcin Szary, Piotr Gogola, Patryk Skrzypniak (GLINIK)
Krzysztof Tarasek, Krystian Maślanka (BARCICZANKA)

Początkowe minuty spotkania to przewaga w posiadaniu piłki przez drużynę gości. Glinik umiejętnie bronił dostępu do własnego pola karnego. Znając swój potencjał próbował przejąć inicjatywę i zagrozić bramce gości. Niestety w 12 minucie po akcji gości pada pierwsza bramka w spotkaniu. Jak się później okazało jedyna bramka strzelona przez zespół z Barcic. Dośrodkowanie po ziemi na wysokości pola karnego trafia do Krzysztofa Taraska, który celnie strzela do bramki Glinika.
Kolejne minuty to typowy mecz walki. Obie drużyny grały twardo i nieustępliwie co w konsekwencji przełożyło się na 4 żółte kartki w pierwszej połowie meczu. Wynik meczu do przerwy nie uległ zmianie.
Kibice zgromadzeni przy Sieniewicza zobaczyli zupełnie inna druga połowę meczu a to za sprawą znacznie lepszej postawy naszych piłkarzy. To zespół Glinika dominował na boisku natomiast zespół z Barcic skupiał się na grze defensywnej z myślą aby nie stracić bramki a tym samym uzyskać korzystny dla siebie wynik. Taktyka ta nie przyniosła efektu.
W 68 minucie na boisku dochodzi do pierwszej zmiany w drużynie Glinika. Na murawę wchodzi Artur Walczyk. Będąc zaledwie klika minut na boisku doprowadza do remisu. W 73 minucie po podaniu Arka Serafina wykorzystuje błąd bramkarza gospodarzy, który wychodząc do piłki nie zdążył do niej dobiec i zostaje precyzyjnym zagraniem przelobowany.
Kolejne minuty meczu to nadal przewaga piłkarzy Glinika, którzy konsekwentnie budują raz za razem składne akcje zagrażające bramce gości. Pod koniec spotkania Glinik dwukrotnie stwarza sobie znakomite okazje do podwyższenia wyniku.
Mecz zostaje przedłużony o 4 minuty. Sympatycy Glinika z pewnością nie spodziewali się ze jeszcze w tym doliczonym czasie losy meczu zostaną zmienione. Rzutem z autu piłkę otrzymuje w polu karnym Arkadiusz Serafin, który dokładnie zagrywa do wbiegającego Krystiana Barana a ten decyduje się na strzał zza pola karnego. Piłka odbija się przed interweniującym golkiperem z Barcic i wpada do siatki. Spotkanie kończy się wynikiem 2:1. Kolejny dobry mecz w wykonaniu Glinika i po raz kolejny podopieczni daniela Dawca dostarczyli sporo emocji kibicom przy Sienkiewicza. Glinik zdobywa 3 punkty i zamienia sie pozycją wicelidera z zespołem z Barcic.
GKS GLINIK GORLICE


Zwycięstwo z Barciczanką przedłuża serie meczy na swoim boisku w którym zdobywamy punkty.
Pomimo nieefektywnej pierwszej połowy w naszym wykonaniu , zespól swoją walką i ambicja odniósł
kolejne ważne zwycięstwo plasując się w czołówce IV ligowej stawki.
Wspomnieć jeszcze należy ze z różnych powodów nie graliśmy w optymalnym składzie w liniach defensywnych trener musiał przemeblować zespól a w ofensywie widoczny był brak najskuteczniejszego dotychczas zawodnika naszego zespołu Konrada Greli który pauzował za kartki. To zwycięstwo jeszcze bardziej umocni zespól i wiarę w swoje umiejętności podsumował spotkanie kierownik Andrzej Cetnarowski
.
