GKS Glinik Gorlice przegrał na wyjeździe z MKS Trzebinia 1:2 w spotkaniu 34. kolejki IV Ligi Małopolskiej. O końcowym wyniku zdecydowała bramka zdobyta przez gospodarzy w doliczonym czasie gry. Dla zespołu z Gorlic była to bolesna porażka, ponieważ przez większość meczu drużyna walczyła o wywiezienie przynajmniej jednego punktu.
MKS TRZEBINIA - GKS GLINIK GORLICE
2:1
(1:1)
11' Kacper Grzebieluch
13' Munyaradzi Mwakanya
90' Gabriel Sieprawski

Sędziowie: Filip Studziński, Dawid Kołaś, Grzegorz Prażuch

Widzów: 300

![]()
90+2 A. Gazda 93' D. Kuliga

brak
Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w 11. minucie Kacper Grzebieluch wpisał się na listę strzelców i wyprowadził MKS Trzebinia na prowadzenie. Glinik odpowiedział jednak bardzo szybko. Dwie minuty później do wyrównania doprowadził M. Mwakanya, wykorzystując dobrą akcję ofensywną gorliczan.
Po wyrównaniu spotkanie się wyrównało i obie drużyny miały swoje okazje. Glinik starał się kontrolować grę i szukał szans po szybkich atakach, jednak brakowało skuteczności pod bramką rywali. Wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, ale w doliczonym czasie gry gospodarze zadali decydujący cios. W 90. minucie G. Sieprawski zdobył bramkę na 2:1, zapewniając Trzebini komplet punktów.
Mimo porażki GKS Glinik Gorlice utrzymał 7. miejsce w tabeli IV Ligi Małopolskiej. Po 32 rozegranych spotkaniach gorliczanie mają na koncie 48 punktów i dodatni bilans bramkowy 54:37. Drużyna nadal znajduje się w środku tabeli i ma szansę zakończyć sezon na solidnej pozycji.
Teraz przed Glinikiem kolejne ligowe wyzwanie. Już w środę, 27 maja o godzinie 18:00, gorliczanie zagrają u siebie z Popradem Muszyna. Spotkanie odbędzie się na stadionie w Gorlicach i będzie okazją do szybkiej rehabilitacji po przegranej w Trzebini. Kibice liczą, że zespół wróci na zwycięską ścieżkę i dopisze kolejne punkty do ligowego dorobku.
źródło www.gorlice24.pl

