Piłkarze Glinika Gorlice po ostatnim środowym meczu wyjazdowym, przyszło na kolejny wyjazd. W sobotnim meczu 27. kolejki ligowych zmagań udali się do Kalwarianki Zebrzydowskiej, aby tam zmierzyć się z miejscową Kalwarianką. Mecz rozstrzygnął się w ostatnich minutach na korzyść Glinika Gorlice, którzy wygrali 1:2. Dla podopiecznych trenera Łukasza Krzysztonia to czwarte zwycięstwo z rzędu.
MKS KALWARIANKA - GKS GLINIK GORLICE
1:2
(0:0)
78 Monsuru Adisa
83' Maciej Dutka
88' Michał Supel

Sędziowie: Adrian Kozieł, Jakub Tekieli, Tomasz Frąc

Widzów: 200

![]()
32' D.Kuliga
![]()
19' D. Cholewa
Od pierwszego gwizdka gra toczyła się w równym tempie. Obie drużyny starały się narzucić swoje warunki, jednak długo brakowało konkretów pod bramką. Nie brakowało walki w środku pola, pojedynków i prób konstruowania akcji, ale defensywy obu zespołów funkcjonowały bez zarzutu.
Z minuty na minutę rosło przekonanie, że spotkanie może zakończyć się podziałem punktów. Tempo nie spadało, ale brakowało tego jednego momentu, który przechyliłby szalę.
Przełom przyszedł dopiero w końcówce. W 78 minucie gospodarze dopięli swego – Monsuru Adisa po podaniu Mikołaja Stańczyka strzałem z 16 metrów po ziemi strzelił obok słupka i wyprowadził Kalwariankę na prowadzenie. Wszystko wskazywało na to, że trzy punkty zostaną w Kalwarii.
Odpowiedź Glinika była jednak błyskawiczna. W 82 minucie do wyrównania doprowadził Maciej Dudka, który w 70 minucie zmienił Kacpra Olejnika. Nasz młodzieżowiec zdecydował się na strzał zza pola karnego przywracając nadzieję drużynie z Gorlic. Uderzenie było na tyle precyzyjne, że doświadczony Łukasz Radomski nie miał szans na obronę. Ten gol wyraźnie napędził nasz zespół.
Glinik poczuł swoją szansę i ruszył do zdecydowanego ataku. W 88 minucie został sfaulowany przed polem karnym Michał Supel.. Sam faulowany podszedł do rzutu wolnego, który precyzyjnym strzałem obok muru trafił bezpośrednio do bramki gospodarzy. Tym samym wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
Kalwarianka próbowała jeszcze odpowiedzieć w doliczonym czasie gry, rzucając wszystkie siły do przodu. Defensywa Glinika zachowała jednak koncentrację i nie pozwoliła na wyrównanie.
Ostatecznie to drużyna z Gorlic sięgnęła po komplet punktów, pokazując charakter i skuteczność w kluczowych momentach meczu.
To zwycięstwo może mieć duże znaczenie w kontekście układu tabeli i dalszej walki o wysokie lokaty.
Spotkanie w Kalwarii po raz kolejny potwierdziło, że mecze z tym rywalem wymagają cierpliwości i konsekwencji do ostatniego gwizdka.
SKRÓT Z MECZU

