GKS Glinik Gorlice nie zwalnia tempa w IV Lidze TEXOM Małopolska. W meczu wyjazdowym w sobotni wieczow biało-niebiescy pokonali Limanovię Limanowa 2:1, choć końcówka spotkania dostarczyła kibicom ogromnych emocji.
MKS LIMANOVIA LIMANOWA - GKS GLINIK GORLICE
1:2
(0:0)
55' Vasil Andoni
69' Vasil Andoni
83' Tomasz Kurek

Sędziowie: Bartłomiej Stepek, Szymon Wiśniowski, Daniel Witek

Widzów: 300

![]()
29' K.Olejnik, 53' D. Kuliga, 86' M.Szafran, 87' M. Geci, 89' M.Mikhnenko
![]()
47' S. Witek, 69' M.Wrona, 79' M. Kęska, 89' M. Kęska, 89' K. Palacz,90+2' J. Lipka

89' M. Kęska
Od pierwszego gwizdka to drużyna z Gorlic narzuciła swoje warunki gry. Glinik prezentował się dojrzale, kontrolował tempo i częściej utrzymywał się przy piłce. W pierwszej połowie nie zobaczyliśmy bramek.
Przełom nastąpił po przerwie. W roli głównej wystąpił Vasil Andoni, który w ciągu zaledwie pięciu minut zdobył dwa gole.
W 55 minucie po prostopadłym podaniu od Koźmy ze środka pola piłkę otrzymuje Piotr Gogola, który podaje na bliższy słupek do stojącego na 5 metrze Vasil Andoniego. Nasz snajper przy asekuracji obrońcy i bramkarza zdołał skierować z bliskiej odległości piłkę do bramki.
Kolejna bramka padła niespełna 5 minut później. Tym razem akcja przeniosła się na prawą stronę boiska. Po zagraniu Olejnika piłkę na 25 metrze otrzymuje Munia, który zdecydowal się wejśc z nia w okolice pola karnego. Ogrywając obrońcę dośrodkowuje na 4 metr. Tam już czekał na nią Vasil Andoni, który lekkim zagraniem z powietrza pokonuje po raz kolejny bramkarza gospodarzy.
Po drugim trafieniu wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty. Glinik kontrolował wydarzenia na boisku, a Limanovia miała problem z konstruowaniem groźnych akcji.
Sytuacja zmieniła się w końcówce spotkania. W 84. minucie kontaktowego gola zdobył Kurek, który po zagraniu od Mikołaja Wrony strzela z 11 metrów w kierunku bramki. Piłka blokowana przez naszego obrońcę odbija się niefortunnie i wpada do siatki Glinika.
Bramka w końcowych minutach dała gospodarzom nadzieję na wyrównanie tego spotkania. .
Ostatnie minuty przypominały scenariusz meczu z Unią Tarnów – dużo walki, emocji i nerwów. Sędzia musiał sięgnąć po kartki.
W całym meczu zmuszony był pokazać aż 11 żółtych kartoników. W końcówce spotkania drugą żółtą kartkę zobaczył zawodnik z Limanowej Michał Kęska, gdzie w konsekwencji ujrzał czerwony kartonik i musiał opuścić boisko.
Mimo naporu Limanovii, Glinik zachował zimną krew i dowiózł zwycięstwo do końca.
Glinik pnie się w tabeli IV Ligi małopolskiej.
Dzięki wygranej GKS Glinik Gorlice umacnia swoją pozycję w czołówce tabeli. Po 24 kolejkach drużyna obecnie zajmuje 6. miejsce z dorobkiem 35 punktów.
Kolejny mecz nasz zespół ponownie rozgrywa na wyjeździe. Czeka go wyjazd do Pcimia, aby tam zmierzyć się z miejscową Pcimianką. Nie będzie czasu na odpoczynek, gdyż ten mecz zaplanowano na środę 15 kwietnia. Początek spotkania zaplanowano na 19.30.
POMECZOWY WYWIAD Z TRENEREM GLINIKA ŁUKASZEM KRZYSZTONIEM


