Piłkarze Glinika Gorlice w sobotnim wyjazdowym meczu 14 kolejki czwartej ligi małopolskiej ulegli rezerwom Bruk-Bet Termalicy Nieciecza 0:5. Warto odnotować, że zespół gospodarzy został wzmocniony zawodnikami z pierwszej drużyny występującej na co dzień w 1 lidze, czyli na szczeblu ogólnopolskim.
BRUK-BET TERMALICA II NIECIECZA - GKS GLINIK GORLICE
5:0
(2:0)
5' - Mateusz Kolbusz (samob.)
41' - Florin Flavius Purece
56' - Patryk Pikul
63'- Erwin Bahonko
79' - Jakub Janczy
Sędziowie: Daniel Bołoz, Bartłomiej Stepek, Jan Markowicz
Widzów: 300
87' K. Piotrowski
3' B. Farbiszewski,90+2' K. Piątek
To była sobota miejscowych. Gospodarzom wychodziło wszystko, a kolejne udane akcje tylko napędzały niecieczan. Wszystkich pięć bramek padło po składnych akcjach.
Za łatwo traciliśmy gole. Dopuszczaliśmy do zagrożenia pod naszą bramką w zbyt prosty sposób. Nie było jednak tak, że tylko się broniliśmy, bo stworzyliśmy sobie cztery, pięć dobrych sytuacji na bramko, ale zabrakło nam szczęścia, wykończenia czy lepszego ostatniego podania– komentuje w wypowiedzi dla Gorlice24.pl trener GKS Tomasz Wacek. Jak zauważył szkoleniowiec, pierwszego gola Glinik strzelił sobie sam.
Druga bramka padła po rykoszecie, trzecia po dograniu piłki z bocznej strefy boiska, podobnie kolejna, a piąta i ostatnia po udanej kontrze -- relacjonuje Tomasz Wacek.
Dla zespołu z powiatu tarnowskiego była to piąta wygrana w bieżącym sezonie.
Bruk-Bet nas wypunktował, a wynik idzie w świat. Z perspektywy boiska, takie jest moje zdanie, ten rezultat jest trochę wysoki… Nie spuszczamy głów po tej przegranej, musimy przyjąć tę przegraną na klatę, na pewno dostaliśmy dobrą lekcję futbolu, z której trzeba wyciągnąć konsekwencje. Przeanalizujemy stracone bramki i postaramy się nie popełniać podobnych błędów w następnym spotkaniu – podsumowuje Tomasz Wacek.
Wynik nie do końca odzwierciedla wydarzenia na boisku – relacjonuje przebieg spotkania kierownik drużyny Glinika Gorlice, Andrzej Cetnarowski.
Na pewno nie zasłużyliśmy na tak wysoką porażkę. Oczywiście drużyna Termaliki była lepsza i wygrała zasłużenie, ale... w jej składzie tego dnia pojawiło się 6 zawodników grających na co dzień w wyższej lidze, którzy prezentowali o wiele lepszy poziom sportowy, niż ten który znamy z 4. ligi. Dzień wcześniej uczestniczyli oni w sparingu przeciw Górnikowi Zabrze, a wczoraj pierwsza drużyna miała pauzę.
Mecz rozpoczął się dla nas na domiar złego nieszczęśliwie. W jednej z pierwszych akcji strzeliliśmy gola samobójczego, co obniżyło nasze morale. Kolejnym ciosem była bramka do szatni strzelona przez Termalikę dosłownie w ostatniej minucie pierwszej połowy. To podcięło skrzydła chłopakom, którzy walczyli całym serduchem na boisku.
A mieliśmy też swoje okazje, dość powiedzieć, piłka dwukrotnie zmierzała w okienko przeciwnika, i w pierwszym przypadku na jej drodze stanęła poprzeczka, a drugim razem z linii bramkowej wybił ją jeden z obrońców gospodarzy.
To wszystko wpłynęło na postawę drużyny, która widziała, że nie układa się jej w tym meczu. Zawodnicy Glinika mimo wszystko starali się postawić bardziej doświadczonemu zespołowi, jednak szczęście nam nie sprzyjało. My organizowaliśmy sobie kolejne akcje, a gole strzelała drużyna przeciwna. Cóż, tego dnia musieliśmy uznać wyższość przeciwników
Nastepny mecz nasz zespół rozegra na własnym stadionie w dniu 21 października o godzinie 14:00. Przeciwnikiem będzie zespoł LKS Jawiszowice, który po 14 kolejkach zajmuje 3 miejsce w tabeli.
źródło - www.gorlice24.pl
źródło - https://www.halogorlice.info