Glinik Gorlice nie powiększył dorobku punktowego w 6. kolejce IV ligi małopolskiej. Biało-niebiescy przegrali na wyjeździe z Pcimianką Pcim 0:1. O wyniku zdecydowała bramka zdobyta już w 10. minucie spotkania. W drugiej połowie zrobiło się bardzo nerwowo, a oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę.
PCIMIANKA PCIM - GLINIK GORLICE
1:0
(1:0)
10' Chawkat Zakareya

Sędziowie: Paweł Bagan,Piotr Kaczmarek,Kazimierz Dzióbek

Widzów: 500

![]()
14' J. Mikulski,44' K. Zięba, 70' D.Drąg,74' K.Zięba
![]()
20' K.Kłeczek, 27' S.Adesola Badmus, 33' I.Onwusonye, 49' K.Szwed,
70' S.Adesola Badmus
74' K.Zięba
Niedzielne spotkanie w Pcimiu rozpoczęło się dla gorliczan pechowo. Już w 10. minucie gospodarze, za sprawą Chawkata Zakareyi znaleźli sposób na defensywę Glinika i objęli prowadzenie 1:0.
Stracona bramka nie sprawiła jednak, że biało-niebiescy stracili kontrolę nad spotkaniem. Mecz był wyrównany, a gorliczanie długo pozostawali w grze o zdobycie punktów. Pcimianka musiała mocno pracować w defensywie, a twarda walka gospodarzy przełożyła się także na kolejne żółte kartki.
Kluczowy moment drugiej połowy nastąpił w 71. minucie. Jeden z zawodników Pcimianki, Badmus Soliu Adesola, został ukarany czerwoną kartką i gospodarze musieli kontynuować spotkanie w osłabieniu.
Dla Glinika pojawiła się wówczas duża szansa. Grający w przewadze gorliczanie mogli mocniej zaatakować i spróbować odrobić jednobramkową stratę. Taki układ sił utrzymał się jednak bardzo krótko.
Zaledwie trzy minuty później, w 74. minucie, drugą żółtą kartkę zobaczył Kacper Zięba. Obrońca Glinika w konsekwencji otrzymał czerwoną kartkę i również musiał opuścić boisko.

Słabiej weszliśmy w ten mecz, straciliśmy gola po swoim błędzie, niedokładnym zagraniu. Od tego momentu wskoczyliśmy jednak na dobre obroty, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych. Druga połowa wyglądała podobnie, my byliśmy przy piłce, rywal się cofnął, bazował na kontrach. W drugiej połowie mieliśmy trzy sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Zespół przeciwnika był jednak bardziej konkretny i zwyciężył - mówi trener Łukasz Krzysztoń
Od tego momentu obie drużyny ponownie grały w takim samym składzie liczebnym. Końcówka zrobiła się nerwowa i bardzo otwarta. Glinik szukał wyrównania, natomiast gospodarze próbowali utrzymać minimalne prowadzenie.
Mimo emocjonującej końcówki żadnej z drużyn nie udało się już zdobyć bramki. Wynik ustalony w 10. minucie przetrwał do ostatniego gwizdka i Pcimianka Pcim mogła cieszyć się ze zwycięstwa 1:0.
Daje się zauważyć brak stabilizacji, bo raz potrafimy rozgromić rywala, a raz nie potrafimy strzelić bramki. Nad tym musimy popracować. Za nami fajna seria bez porażki i bez straty gola. Szkoda, że zakończona. Nie ma co jednak tego rozpamiętywać, musimy się pozbierać i walczyć o kolejne wygrane
Dla Glinika oznacza to drugą porażkę w obecnym sezonie. Gorliczanie przed 6. kolejką zajmowali pozycję wicelidera i mieli na swoim koncie 10 punktów.
Glinik spada na szóste miejsce
Niedzielny rezultat przyniósł również zmianę sytuacji w tabeli IV ligi małopolskiej. Pcimianka dzięki trzem zdobytym punktom wyprzedziła Glinik, a biało-niebiescy spadli z drugiego na piąte miejsce.
Gorliczanie pozostają jednak w ścisłej czołówce rozgrywek. Po sześciu spotkaniach mają 10 punktów, dlatego kolejne mecze będą miały duże znaczenie w walce o utrzymanie kontaktu z najlepszymi zespołami ligi.
źródło - www.halogorlice.info

