gks105M

 

JEDNA BRAMKA ZADECYDOWAŁA - GLINIK BEZ PUNKTÓW Z PCIMIANKĄ PCIM

Glinik Gorlice nie powiększył dorobku punktowego w 6. kolejce IV ligi małopolskiej. Biało-niebiescy przegrali na wyjeździe z Pcimianką Pcim 0:1. O wyniku zdecydowała bramka zdobyta już w 10. minucie spotkania. W drugiej połowie zrobiło się bardzo nerwowo, a oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę.

 

 

PCIMIANKA PCIM - GLINIK GORLICE

1:0

(1:0)

10' Chawkat Zakareya



Sędziowie: Paweł Bagan,Piotr Kaczmarek,Kazimierz Dzióbek

Widzów: 500

 GKSGlinik mini

 14' J. Mikulski,44' K. Zięba, 70' D.Drąg,74' K.Zięba

pcim Mały

20' K.Kłeczek, 27' S.Adesola Badmus, 33' I.Onwusonye, 49' K.Szwed, 

 

70' S.Adesola Badmus

74' K.Zięba

 

- SPRAWOZDANIE SĘDZIEGO -

 

Niedzielne spotkanie w Pcimiu rozpoczęło się dla gorliczan pechowo. Już w 10. minucie gospodarze, za sprawą Chawkata Zakareyi znaleźli sposób na defensywę Glinika i objęli prowadzenie 1:0.

Stracona bramka nie sprawiła jednak, że biało-niebiescy stracili kontrolę nad spotkaniem. Mecz był wyrównany, a gorliczanie długo pozostawali w grze o zdobycie punktów. Pcimianka musiała mocno pracować w defensywie, a twarda walka gospodarzy przełożyła się także na kolejne żółte kartki.

Kluczowy moment drugiej połowy nastąpił w 71. minucie. Jeden z zawodników Pcimianki, Badmus Soliu Adesola, został ukarany czerwoną kartką i gospodarze musieli kontynuować spotkanie w osłabieniu.

Dla Glinika pojawiła się wówczas duża szansa. Grający w przewadze gorliczanie mogli mocniej zaatakować i spróbować odrobić jednobramkową stratę. Taki układ sił utrzymał się jednak bardzo krótko.

Zaledwie trzy minuty później, w 74. minucie, drugą żółtą kartkę zobaczył Kacper Zięba. Obrońca Glinika w konsekwencji otrzymał czerwoną kartkę i również musiał opuścić boisko.

 Krzysztoń.png

 

Słabiej weszliśmy w ten mecz, straciliśmy gola po swoim błędzie, niedokładnym zagraniu. Od tego momentu wskoczyliśmy jednak na dobre obroty, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych. Druga połowa wyglądała podobnie, my byliśmy przy piłce, rywal się cofnął, bazował na kontrach. W drugiej połowie mieliśmy trzy sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Zespół przeciwnika był jednak bardziej konkretny i zwyciężył  - mówi trener Łukasz Krzysztoń 

Od tego momentu obie drużyny ponownie grały w takim samym składzie liczebnym. Końcówka zrobiła się nerwowa i bardzo otwarta. Glinik szukał wyrównania, natomiast gospodarze próbowali utrzymać minimalne prowadzenie.

Mimo emocjonującej końcówki żadnej z drużyn nie udało się już zdobyć bramki. Wynik ustalony w 10. minucie przetrwał do ostatniego gwizdka i Pcimianka Pcim mogła cieszyć się ze zwycięstwa 1:0.

 

Daje się zauważyć brak stabilizacji, bo raz potrafimy rozgromić rywala, a raz nie potrafimy strzelić bramki. Nad tym musimy popracować. Za nami fajna seria bez porażki i bez straty gola. Szkoda, że zakończona. Nie ma co jednak tego rozpamiętywać, musimy się pozbierać i walczyć o kolejne wygrane

Dla Glinika oznacza to drugą porażkę w obecnym sezonie. Gorliczanie przed 6. kolejką zajmowali pozycję wicelidera i mieli na swoim koncie 10 punktów.

Glinik spada na szóste miejsce

Niedzielny rezultat przyniósł również zmianę sytuacji w tabeli IV ligi małopolskiej. Pcimianka dzięki trzem zdobytym punktom wyprzedziła Glinik, a biało-niebiescy spadli z drugiego na piąte miejsce.

Gorliczanie pozostają jednak w ścisłej czołówce rozgrywek. Po sześciu spotkaniach mają 10 punktów, dlatego kolejne mecze będą miały duże znaczenie w walce o utrzymanie kontaktu z najlepszymi zespołami ligi.

źródło - www.halogorlice.info

 


sponsorzy_2025_pazdziernikMAŁE.jpg